Uczę w przedszkolach od kilkunastu lat. Z początku było to bardzo trudne. Utrzymanie dyscypliny, utrzymanie stałego poziomu zainteresowania i jeszcze nauczenie słówek… dziś również nie jest łatwo, dzieci maja swój temperament i nie ma co się oszukiwać, swoje pomysły na spędzenie lekcji, ale już wiem, jak szybko osiągnąć swój cel.

Zajęcia w grupie 5, 6-latków prowadzę bez jakichkolwiek podręczników, jedynie w formie zabawy i to zabawy w ruchu. Czasami oczywiście siedzimy w kole, tak jak przy tej zabawie, ale nigdy nie jest to bierne odsłuchiwanie nauczyciela.

Przy okazji tematu ubrań uczę dzieci (tak jak przez cały rok) czasownika „have”. Bardzo mi zależy aby nie zapomniały co on oznacza. Metoda drillingu jest bardzo skuteczna, ale jednocześnie po jakimś czasie – nudna, dlatego wciąż poszukuję odświeżonych sposobów na drilliwanie czasownika „have”.

Metoda DILLING

to częste, systematyczne, wielokrotne powtarzanie jednego zagadnienia i tym samym dążenie do doskonałości.

Opis zabawy

Potrzebne będą dwie karty z tym samym obrazkiem z danego tematu. W tym przypadku są to ubrania. Jedną część rozdajemy dzieciom, drugą zatrzymujemy. Jedno dziecko odchodzi z kola by zakryć oczy. W tym czasie grupa wymienia się obrazkami i gdy już nastąpi wymiana „przytula” je do siebie.

Dzieci wymieniają się obrazkami. Jest to wyśmienita zabawa dla nich, one po prostu to uwielbiają!

Dziecko, które stało z boku losuje obrazek ze stosiku nauczyciela. Wchodzi do kółka i zaczną poszukiwanie wśród koleżanek i kolegów osoby, która ma ten sam obrazek. W tym celu zadaje pytanie „What do you have?”, w odpowiedzi słyszy ” I have _____!”:

What do you have?

I have socks!

W tej rundzie szukaliśmy parasolki. Gdy dzieci mówią swoje zdanie, odkrywają swoją kartę. Mam okazję, by ewentualnie pomóc, bądź podpowiedzieć.

Bardzo lubię tą zabawę. Jest prosta, nie wymaga ode mnie przygotowań przed lekcją i oddaje działanie w ręce uczniów. Ja tylko koordynuję i wspomagam. W trakcie tej zabawy, mam okazję wsłuchać się w wymowę uczniów. Zdarzają się sytuacje, że uczeń nie chce powiedzieć pytania lub odpowiedzi i staram się dociec z czego to wynika. Czasem jeszcze nie zapamiętał, czasami ma problem z wymową, a czasem przekręca słowa i zwyczajnie się wstydzi. Proponuję wtedy mówienie chóralne, które świetnie sprawdza się w takich sytuacjach. Ważne by nie zawstydzić dziecka ale pobudzić jego odwagę.

Jeśli zabawa sprawdzi się w Twojej grupie, daj znać 🙂 Może oznaczysz mnie na IG lub FB lub tutaj w komentarzu?
Będzie mi bardzo miło!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *